Dziury w dachu

Warning: count(): Parameter must be an array or an object that implements Countable in /usr/home/joshima/domains/domiogrod.bexlab.pl/public_html/wp-content/plugins/microkids-related-posts/microkids-related-posts.php on line 645

Dziś po ponad 20-tu godzinach pracy dwóch speców od okien zainkasowało zapłatę i pojechało do domu. Wcześniej zainstalowali w naszym dachu 10 okien dachowych. Łatwo nie było. Trzeba było zrobić dziury w dachu. Znaczy wyjąć dachówki, bez rozbierania całej połaci. Na szczęście mięliśmy do czynienia z fachowcami.

Oczywiście nie obyło się bez przygód. Wczoraj podczas instalacji dwóch okien (zespolonych) ekipę zaskoczył gwałtowny i bardzo obfity deszcz. Przez jakiś czas w jednym z pokoi na poddaszu miałam mini-basen. Na szczęście podłoga wyłożona papą i zacieków na suficie parteru brak. Przy okazji nastąpiła próba szczelności dwóch zamontowanych wcześniej okien.

Kilka zdjęć z pola boju. Cztery pierwsze okna już zamontowane, w kolejnej dziurze pan Janek:
Montaż okien dachowych Montaż okien dachowych

Poranna rosa na oknie łazienkowym:
Montaż okien dachowych

Kolejne dwa okna wprawione dziś przed południem:
Montaż okien dachowych

A na koniec trzy ostatnie okna i fajrant:
Montaż okien dachowych

A taki mam widok z południowych okien.
Montaż okien dachowych

Zainstalowaliśmy zgodnie z pierwotnym projektem okna o rozmiarze 78×118. Zdecydowaliśmy się na uchylnoobrotowe okna firmy Fakro (FPP). W łazience daliśmy okna łazienkowe (dodatkowo powleczone białą powłoką FPP-W). Zdecydowaliśmy się na uchylno-obrotowe, co pozwoliło je zainstalować dość nisko (dolna belka około 100 cm nad podłogą). Instalacja tych dziesięciu okien kosztowała nas dokładnie 3 500 PLN.

Niestety fachowcy zauważyli kilka błędów w wykonaniu dachu (a im to ja akurat ufam bezgranicznie). Na szczęście te niedoróbki da się łatwo usunąć. Tak więc za niedługo (mam nadzieję) znów się spotkamy. Czeka nas poprawienie obróbki przy kominach, o czym wiemy od dawna, bo głupi by zauważył, że cieknie. Okazało się również, że poprzednia ekipa nie dała uszczelek w koszach. Nie widać, żeby to powodowało podciekanie, nawet jak zalega śnieg, ale strzeżonego Pan Bóg strzeże, uszczelki trzeba dorobić.

Taśmy do zrobienia fartuchów wokół komina Ryś kupił już dziś. 20 metrów czarnej taśmy ołowianej o szerokości 30 cm kosztowało nas 238 PLN. Chcieliśmy kupić czerwoną, mimo, że jest droższa, ale nie było niestety. Zadowoliliśmy się czarną, bo mieliśmy nadzieję, że uda się ją założyć dziś. Niestety po dwóch 10-cio godzinnych dniówkach nasi dekarze padali na twarz. Obiecali, że wcisną nas pomiędzy dwie inne roboty za jakieś 2-3 tygodnie. Trzymamy ich za słowo.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Dach i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *