Winorośl na miejscu

Po przemalowaniu więźby jakimś pokostem (w zastępstwie przepracowanego oleju silnikowego) i przypięciu pędów winorośli spinkami zaciskowymi całość prezentuje się całkiem nieźle
pergola pod winorośl

Wygląda trochę mniej szubienicowato, ale najdłuższy pęd domaga się niestety już drugiego przęsła i trzeba zacząć już o nim poważnie myśleć.

Tymczasem Ryś uruchomił „produkcję” krawężników potrzebnych od południowej strony domu.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Mała architektura, Rośliny i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *