Wiejskie dechy

Zachciało mi się wykończyć kukułkę w naszej sypialni za pomocą desek nieoflisowanych przybijanych na zakład Deski zostały zakupione już dawno. Własnoręcznie je posegregowałam i zaimpregnowałam. Do dziś czekały na montaż. Oczywiście nie mogę się pochwalić powalającym efektem, bo zamontowaliśmy dziś tylko 4 deski. Tylko? Jeśli wziąć pod uwagę, że były to najtrudniejsze deski (w okolicach jętek), w których trzeba było wykonać sporo dość precyzyjnych podcięć, to chyba można powiedzieć, że tak naprawdę to aż cztery deski. Dalsza praca będzie polegała już tylko na przymierzaniu, skracaniu i przykręcaniu.

Wykorzystujemy deski olszynowe. Nietypowe drewno jak na wykończenia wewnętrzne, ale mi bardzo się podoba i mam nadzieję, że dobrze się sprawdzi. Deski przytwierdzane do drewnianych łat za pomocą wkrętów (łby chowane w drewno w zagłębieniu wykonanych pogłębiaczem). Z uzyskanych podczas pracy wiórów będziemy robić szpachlę. Na jednej z desek robiliśmy próbę oleju barwiącego na biało. Właściwie to nie jest barwienie tylko lekkie rozjaśnienie. Nie do końca mnie to zadowala. Rozważam zakup białej bejcy, żeby sprawdzić, czy uzyskany za jej pomocą efekt nie będzie lepszy.

Mam nadzieję, że już wkrótce będę mogła cieszyć się końcowym efektem naszej pracy.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Wykańczamy poddasze i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *