Wełna łaty i hałasy

W czasie gdy sprawa montaży stelaży pod bidet i WC w naszej łazience została na razie odłożona z powodu konieczności rozwikłania pewnych trudności technicznych, Ryś wziął się za naszą garderobę. To kolejne pole doświadczalne. Tam będzie się uczył układać boazerię na skosach.

Niestety musiał mnie i Emilkę eksmitować do mamy, gdyż maleństwo jest ostatnio dość marudne w dzień i nawet niewielkie hałasy dobiegające z poddasza bardzo jej przeszkadzają w drzemkach. Nastąpi więc tradycyjna wymiana dwóch do niczego nie przydatnych kobiet, na jednego poręcznego mężczyznę (mojego tatę).

Emilka

Tymczasem Ryś zamówił drewniane łaty pod boazerię na całe poddasze. Wydaliśmy 430 PLN, znośnie. Jutro złoży jeszcze zamówienie na wełnę na druga warstwę (grubość 10 cm) i brakujące profile metalowe.

Umówiliśmy się tez ze specem od moskitier na obmiar okien. W zależności od tego jaką technikę montażu moskitier ramkowych wybierzemy (mamy okna z ruchomą belką środkową i sprawa nie jest oczywista) zamówimy rozsądną ilość i może wreszcie komary i muchy przestaną nas zjadać. W przyszłości trzeba też będzie pomyśleć o moskitierach rolowanych do okien dachowych na poddaszu.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Ocieplamy poddasze i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Wełna łaty i hałasy

  1. artmag pisze:

    Witam, mała Emilka już nie taka mała 🙂
    Też mamy siatki w oknach, bo nie można było wytrzymać z komarami, , szczególnie , że gryzły głównie dzieci.
    Jest bardzo duża różnica. Te robale, które wlecą drzwiami są w mniejszości- można je upolowaś.

  2. aaaia pisze:

    Ale słodka maniunia 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *