Pierwsza dostawa drewna na poddasze

W czwartek od rana, jak na szpilkach czekałam na dostawę drewna. Zamówiliśmy 40 mkw olchowych desek nieoflisowanych i 1.5 m3 deski szalówki. W środę wieczorem na cito przyjechał tata, żeby pomóc przy noszeniu. Rysiek wziął wolne w pracy. Po jedenastej już wiedzieliśmy, że dostawa będzie najwcześniej o czternastej.

W rzeczywistości ciężarówka przyjechała przed piętnastą. Wytyłowała na podjazd. Kierowca w kwadrans rozładował drewno, zainkasował 2100 PLN i pojechał. Tymczasem my drewno nosiliśmy prawie do godziny dwudziestej pierwszej. Najpierw tata nosił suche olchowe deski i podawał prze balkon Rysiowi. Potem w ruch poszła szalówka. Po dziewiątej, kiedy córeczka smacznie już spała, mogłam dołączyć do „ekipy”. W przeciwnym razie walczyliby z tym drewnem do północy.

Na zdjęciach stosy drewna na poddaszu:

Szalówka jest jeszcze wilgotna. Potrzeba więc, żeby poleżała z tydzień nim zostanie zaimpregnowana i wykorzystana na podłogę na stryszku. Deski olszowe miałam rozjaśniać i olejować przed montażem. Doszliśmy jednak do wniosku, że będzie zbyt dużo odpadów i byłoby to bardzo nieekonomiczne. Dlatego będziemy to robić dopiero po zamontowaniu ich.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Wykańczamy poddasze i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Pierwsza dostawa drewna na poddasze

  1. Pingback: W domu i w ogrodzie » Wiejskie dechy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *