Ogrodowa pogoda

Upały na chwilę zelżały i dziś zrobiła się wspaniała pogoda do prac ogrodowych wykraczających nieco poza bieżące usuwanie chwastów, które wykonuję obserwując jednocześnie jednym okiem jak moje dziecko eksploruje ogród.

Tak więc dziś wiele się w ogrodzie działo. Po pierwsze rosnące szybko pędy winorośli zmusiły nas do uzupełnienia pergoli o brakującą belkę. Belka ta będzie równocześnie służyć do zawieszenia jakiejś płachty dającej cień. Winorośl jest jeszcze słabo rozrośnięta i nie osłania należycie umieszczonej pod nią piaskownicy.

Ostatnio przywiozłam od moich rodziców mnóstwo roślin i od zeszłego wtorku próbuję je zagospodarować. Na tak zwanym przyszopiu, czyli spokojnym zacienionym miejscu, wylądowały mięta pieprzowa i pewna roślinka, której tożsamości nie znam. Jak się ukorzeni i rozrośnie to będę ją identyfikować. Poza tym kilkanaście wyrośniętych sadzonek bukszpanów posadziłam w różnych pojemnikach. Kilkoma małymi sadzonkami uzupełniłam rozpoczęty niedawno żywopłot. Podobnie trzy sadzonki ostrokrzewu czekają w pojemniku aż wymyślę i przygotuję dla nich miejsce docelowe.

Obok płytkiej studni, którą zamierzam w przyszłości zwieńczyć pompą abisynką wyrąbałam (dosłownie, bo używam w tym celu siekiery) w trawniku niewielką owalną dziurę. Ziemię wymieszałam z miałką gliną w celu poprawy jej struktury i zasadziłam tam „zdobyczne” irysy. Większość przywiozłam od mamy, wśród nich niewielkie kwitnące na niebiesko i nieco większe białe i żółte. Kilka jednak będzie niespodzianką i dopiero na wiosnę zobaczę jak zakwitną. Rabatkę okoliłam szafirkami, które przesadzałam na innej rabatce i nadmiar mi został a od strony studni zakopałam kilka cebulek śniedka baldaszkowatego. Pewnie tradycyjnie wiosną wysieję tam jeszcze jakieś jednoroczne, które kwitłyby jesienią.

Zwiększyłam również rozmiary innej rabatki i wysadziłam na niej dwie sadzonki ostróżki ogrodowej (granatowa i błękitna), które ładnie się ukorzeniły na przyszopiu. Poza tym na tej i na kilku innych rabatkach wysadziłam bulwy zimowitów, które dostałam od jednej z użytkowniczek serwisu TaBaza.

Muszę jeszcze przemyśleć gdzie przesiedlić lilie bulwkowate, czyli popularnego smolinosa, oraz hiacynty, które już wykopałam. Cóż, chyba trzeba będzie wyrąbać kolejną dziurę w trawniku. hi hi hi. Tym bardziej, że już mam obiecane jakies roślinki w zamian za podarowane lilie białe, a na przyszopiu różne roślinki się ukorzeniają.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Mała architektura, Rośliny i oznaczony tagami , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *