Kojec dla psa

Wczoraj z naszego ogrodu zniknął kojec dla psa. Saba, która była jedynym jego użytkownikiem odeszła jakiś czas temu, a co do Hobo, to podjęliśmy decyzję (nie wiem czy słuszną), że nie będzie tam zamykany. W końcu to piesek domowy, bez względu na to jak się nam daje w domu we znaki. Tak więc dałam ogłoszenie na forum Muratora w klubie ~ BUDUJĄCY W OKOLICACH MIŃSKA MAZOWIECKIEGO ~, że chętnie oddam komuś ten kojec. Szybko znaleźli się chętni i kojec wczoraj zmienił właściciela. Został po nim tylko niezbyt uporządkowany, lekko zagruzowany i nieco rozkopany łysy plac i buda. Jakoś nie mogę się przyzwyczaić.

A plac trzeba będzie uporządkować i wyrównać. Przy okazji odzyskam bloczki betonowe, bo już wymyśliłam, że posłużą mi do wydzielenia rabaty koło domu. A jesienią zasiejemy tam trawę. i kiedyś pewnie coś posadzimy.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Zwierzęta. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Kojec dla psa

  1. Pingback: W domu i w ogrodzie » Dziwne manewry ogrodowe

  2. 4rch3r pisze:

    Witam, jak te kojec wyglądał ? czy miał zadaszenie ? proszę o więcej informacji na adres email. Pozdrawiam

  3. Joanna pisze:

    Kojec miał zadaszenie, gdyż pies potrafił przełazić przez dość wysokie ogrodzenia. Kojec powstał ze starego blaszaka, który pozostał nam po budowie. Zdjęliśmy z niego wszystkie boczne blachy i zamiast nich zamontowaliśmy siatkę sięgająca od podstawy po dach.

    Dach został oryginalny. Kojec postawiony był na pustakach betonowych ułożonych wzdłuż wszystkich ścian.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *